Eh, z racji żołądkówki powinnam mieć ścisłą dietę, ale skapitulowałam.

Postanowiłam zejść do kuchni i wziąć sobie troszkę rybki w galarecie,ale nikomu o tym nie mówić, coby nie narazić się, że tejże diety nie przestrzegam..:D Idę po cichutku w stronę schodów, zeszłam jeden schodek i słyszę za sobą mamuśkę: ryba jest w lodówce..

no i cały misterny plan w p---u.;P

#nabijamwpisy #coolstory
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach