Tak sobie pomyślałem, że w sumie to mogę zrobić takie małe zestawienie repertuaru filharmonii krakowskiej na wrzesień. Uprzedzam, że nie miałem czasu przesłuchać tych utworów, więc ich nie opiszę/zrecenzuję - zresztą, nie znam się na muzyce na tyle, by mieć tupet coś recenzować. "... jest entuzjastą filharmonii, całe mieszkanie..." ( )
Poniżej odnośniki do stron filharmonii poświęconych tym wydarzeniom i do utworów na YT.

16.09, 17.09:
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fantomasas: To co wymieniłeś, to w zasadzie największe klasyki, jeśli chodzi o Satie. Lubię sobie puszczać sobie różne wersje, bo naprawdę są spore różnice w interpretacjach(mój najgorszy zakup płytowy to właśnie twórczość Satiego w wykonaniu Jeroena van Veena, za to bardzo lubię wykonanie Alison Balsom i Gymnopedie No.3 na trąbce). Poza tym słuchałem jeszcze "Nocturnes" i "Ogives".
  • Odpowiedz
@Honorrata: Swoją drogą tradycja gitary w Ameryce Łacińskiej zaczyna się właśnie w baroku jako import z europy i potem rozwijała się sama. Gdy w europie gitara straciła na popularności, w Ameryce nigdy to nie nastąpiło (niektóre współczesne amerykańskie instrumenty mają strój barokowy).
  • Odpowiedz
  • 0
@laoong
Tego nie wiedziałam :) Ciekawe czy w takiej misji też grali na gitarach?
Spójrzmy na tę muzykę: właściwie niczym nie różniła się ona od muzyki europejskiej powstającej w tamtym okresie! Tzn.może nawet jest miejscami od niej lepsza? X.Nawrot nie zawahał się postawić takiej tezy, powiedział że misyjny barok "ma swojego Vivaldiego, a nawet kilku". Takie odkrycie powinno wstrząsnąć muzycznym światem, i przede wszystkim sluchaczami baroku...
  • Odpowiedz