[Gambolpuddy.]( https://przygody-dnd-5e.blogspot.com/2021/03/gambolpuddy.html) Ta osobliwa, bogato zdobiona prawa rękawiczka należała do samego Sheogoratha. Pełniła przede wszystkim rolę rytualną − została wykorzystana przez Nerevaryjczyka do odnowienia, przed ołtarzem w Ald Daedroth, przymierza z Daedrą Szaleństwa, na mocy którego Sheogorath zobowiązał się ograniczyć swój obłędny wpływ na rdzennych mieszkańców Morrowind. Gambolpuddy'ego można było odnaleźć pod poduszką w posłania należącego do nie do końca poczytalnego orczego kultysty Sheogoratha w wyżej wspomnianym Ald Daedroth. Dalsze
Aerthevizzt - Gambolpuddy. Ta osobliwa, bogato zdobiona prawa rękawiczka należała do ...

źródło: comment_1615308361wOTvDQNOSPNUzAuO36T6ax.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak myślicie mireczki, warto zagrać w morrowinda?
Słyszałem że nie ma questlogów, i tu pytanie, zeszycik 300 kartkowy starczy, w założeniu 1 quest na stronę ?
#morrowind
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@shaelix92: to jest oficialny dodatek. Jak nie jest włączony, to trzeba wybrać w launcherze, tam gdzie się mody ustawia (chyba nie jest domyślnie wyłączony)
  • Odpowiedz
Dwuząb Panicznego Strachu. Sheogorath to daedryczny książę, którego sferą oddziaływań jest szaleństwo. Jego płaszczyzną w Otchłani są Drżące Wyspy, gdzie uwięzione dusze na zawsze tracą rozum, choć mogą one tam trafić tylko za jego przyzwoleniem. Właśnie pewnego dnia do jego dominium pewnego dnia dotarł, wówczas jeszcze poczytalny, Halaster (nie-sławny czarodziej z Podgórza w Waterdeep, jeśli ktoś miałby wątpliwości). Zaintrygowany Sheogorath ugościł go po królewsku i na odchodne obdarował kilkoma "przydatnymi" przedmiotami.
Aerthevizzt - Dwuząb Panicznego Strachu. Sheogorath to daedryczny książę, którego sfe...

źródło: comment_1614785009FhXd2EUhJoWUt5uulxwZ27.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szaleństwo przypadku - jedna z fajniejszych książek znalezionych i przeczytanych w #tes #morrowind.

Zanim jeszcze skończyła 16 lat, Minevah Iolos była niepożądanym gościem w każdym sklepie i w każdej posiadłości w Balmorze. Czasami zabierała wszystko, co miało jakąkolwiek wartość; przy innych okazjach wystarczała jej przyjemność pokonania zamków i pułapek. Za każdym razem zostawiała jednak dwie kości do gry w miejscu, do którego się włamała: złodziejska wizytówka. Tajemniczy duch zaczął być znany jako Przypadek.

Częsta konwersacja w Balmorze brzmiała wówczas:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nagrałem filmik, w którym przedstawiam mod Boats. Można sobie pływać łódką w czasie rzeczywistym. Mod służy jedynie przyjemności z przeżywania podróży i oglądania okolicy. To mój pierwszy game play, więc na pewno nie powala jakością.

#morrowind #gry
B.....e - Nagrałem filmik, w którym przedstawiam mod Boats. Można sobie pływać łódką ...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Blackfyre: ale to już nie te czasy... Nie ten klimat... Koc na okno żeby słońce nie świeciło... Bicie szczurów w Balmorze, aaaaach #!$%@?! Może syn kiedyś będzie chciał pograć to sobie popatrzę jak gra :D.
  • Odpowiedz
@Aerthevizzt: tak patrzę na ten szklany biedamiecz i te twoje rany, i myślę sobie, że chyba w żadnej innej grze nie można było stać się tak przegiętą postacią, jak w Morrowindzie. I to bez żadnych glitchy czy zbyt wielkich oszustw, po prostu grając wystarczająco długo.
  • Odpowiedz
@t3m4: Teraz moja postać biega z daedryczną kataną ;) A amulet nekromanty rozwiązuje problem utraty życia ;) Zresztą > 50. poziomu mogę sobie pozwolić na takie zadrapania ;) Co do gliczy to kojarzę, ze można było wykorzystać spaczenie z głównego wątku, aby nabić na stałe siłę i wytrzymałość (?) do absurdalnych wartości. A tak uczciwie kilka miksturek i statyki robią się przegięte ;)
  • Odpowiedz
ehhh... te halucynacje ze spaczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Aerthevizzt: Spaczenie to jest to co funduje Morrowind. Po niej każda kolejna gra wydaje się trywialna czy to pod względem tworzenia i dalszego kreowania swojej postaci (ilość umiejętności oraz ich głębia), jak również pod kątem wachlarzu możliwości jaki oferuje świat po zejściu ze statku.
  • Odpowiedz
@Blackfyre: fajnie wygląda domek w stylu cesarskim obok odjechanych grzybów rodu telvani. Morrowind to chyba jedyna gra, gdzie z world design był aż tak ciekawy i bogaty: tutaj widzimy typowy budynek cesarskich, który służył jako strefa wpływów wielkich rodów morrowind. Każda stolica wielkiego rodu miała coś takiego: Balmora i Ald-Ruhn miały obok siebie forty wojsk cesarskich, a Sardith Mora dom rosomaka i właśnie tą karczmę
  • Odpowiedz