Kurnia ja mu tego nie życzę, ale ogólnie ja po tym Covidzie mam parosmie. Mięso, kawa, burgerki wszystko smakuje tak samo okropnie i śmierdzi z kilometra. To polega na tym, że COVID uszkadza nerwy węchu i smaku, mózg to sobie naprawia ale robi to źle i jest kaplica.
Jak grubasowi okaże się, że ulubione włoskie kanapeczki i maki,kfc smakują jak gówno to go dopadnie depresja.
Ja po 2 miesiącach zmienionego smaku wpadłem
#kieleckiulaniec mówi, że czuje się dobrze. Po czym stracił smak i KWIII monsterka nie czuć, a wziął leczniczego doktora (XD), pikantnego też nie czuć, olaboga z ukochanego sosiku algierskiego czuć tylko konsystencję, AAAA Kaszanka schabowych nasmażyła, nie będzie wiedział jak smakują!
Taki zdrowy, że na mordzie czerwony jak balon, gardło zachrypnięte. Ergo, albo leczył się sposobem jak na typowego alkoholika przystało - nudno tak samemu w domu, to przyjmował szczepionki doustne (