Oglądam sobie tak kawałki tych gameplayów, bo nie chcę sobie psuć zabawy z odkrywania gry jak małe dziecko. Abstrahując od wielu wymienionych już wcześniej wad, cholernie rzucają mi się w oczy... OCZY. Nieważne jak fantastyczną mimikę twórcy chcieliby uzyskać, wszstko jest spieprzone przez wzrok bohaterów nieskalany myśą. Z początku myślałam, że tylko Ryderka ma n----------e wypisane na twarzy, ale z czasem przekonuję się, że to chyba powszechny FICZER...
#
masseffect