Maleńczuk podludź opowiada o swoich nałogach

Jedyne miejsce, gdzie możemy zdobyć igłę i strzykawkę, to szpitalny śmietnik. Poszliśmy w miejsce, gdzie były porozwalane jakieś gazy z ropą, jakieś takie poszpitalne resztki. Śmierdziało tam zgniłym szpitalem, ale było pełno strzykawek i igieł. Było ohydnie - wspomina. Łaziliśmy po tych uginających się gazach ropnych, no i znaleźliśmy. Wtedy chyba coś nade mną czuwało, że niczym się nie zaraziłem - wspomina muzyk. Był u mnie
D.....r - Maleńczuk podludź opowiada o swoich nałogach

Jedyne miejsce, gdzie możemy...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie rozumiem tego całego sapania na każde pojedyńcze słowo Macieja Maleńczuka, a jeszcze bardziej wytykania Maleńczukowi pijaństwa... n---------ć.jpg gość jest artychą, do tego praktycznie z ulicy i po więzieniu, gra swoje i nie robi nikomu krzywdy jak się czasem nawali na scenie.

Poglądy ma takie jak każdy, na pewno nie są bardziej radykalne niż Cejrowskiego, który też lepiej podróżuje niż dyskutuje o polityce.

A w całym tym jego gadaniu jest w romantyzm
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach