Ksiądz na Giewoncie:po trzecim uderzeniu pioruna prosiłem Boga, żeby mnie zabrał

- Jak piorun uderzył, to zacząłem rozgrzeszać ludzi, bo wiedziałem, że będą zabici. Pocieszaliśmy się nawzajem, mówiłem, że spotkamy się w szpitalu – opowiada Interwencji ksiądz Jerzy Kozłowski. Duchowny był na Giewoncie podczas burzy, w wyniku której po polskiej stronie Tatr zginęły 4...
z- 71
- #
- #
- #
- #
- #
- #





większość drogi za Tobą a sie poddajesz? gardze takimi ludźmi.