Witam , post do osób które znają się na królikach , najlepiej miniaturowych - czy mój taras nadaje się do hodowli 1-2 królików?

1.Kupiłbym jakąś budę porządną ocieplaną dla małego psa (czy to zły pomysł?)
2.Chciałbym aby królik/i mieszkały głównie na tarasie , oprócz zimy(co trzeba uwzględnić oprócz zabezpieczenia płotu)
3.Czy waszym zdaniem tyle miejsca wystarczy im na "szczesliwe" życie? (Okolo 15m2 trawy i 10m2 jak na zdjeciu)

To
Kordianyt - Witam , post do osób które znają się na królikach , najlepiej miniaturowy...

źródło: comment_1631712993k25V3IfzmRSnIbcJMeev7A.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Kordianyt: Nie powinno nic im się stać. Ale ważne aby się przyzwyczajały do zimna. Czyli żeby nie były wystawione od razu na zimę ale po prostu przestawiły się przez jesień
  • Odpowiedz
  • 1
@Kordianyt dziady są tak skoczne, że taki płotek spokojnie mogą pokonać. Do tego w takim miejscu są idealnym kąskiem dla ptaków drapieżnych, innych lisów i dzikich kotów - w mieście żyje dużo więcej drapieżników niż nam się wydaje.
Co więcej, żeby w ogóle zacząć przebywać na dworze muszą być minimum 2-3 tygodnie po szczepieniu, więc już teraz przed zimą nie zdążysz żeby je zahartować.
  • Odpowiedz
Hej, dostałem królika miniaturke, bo się nie mogli nim zająć, pewnie się znudził.
Chciałbym zeby króliczek miał dobre życie ze mną, mieszkam w domu jednorodzinnym i chciałbym się spytać o jakieś porady, np gdzie można kupić kojec w niskiej cenie, klatke itd.

No ogólnie to jestem świeżo upieczonym opiekunem i proszę o porady co robic a przede wszystkim czego NIE robić i nie dawać mu do jedzenia.
-Ile ruchu musi mieć królik, czy to naprawdę
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejka mireczki i mirabelki. Jedyny i ostatni raz wpisywałem się tu, opisując jak pożegnaliśmy z partnerką cudowną Molly, nazwaną tak przez poprzedniego właściciela...
Samiczka 3 letnia, którą mieliśmy miesiąc, drugiego dnia posiadania jej - wzięliśmy ją do weta, by wysterylizować. Okazało się, że miała pasożyty, które uniemożliwiały zabieg i zaraziła naszego Kropka tym.
Po ukończeniu leczenia, dzień przed dostarczeniem bobków na badania, dostała zapalenia macicy, która wypchała wszelkie organy... Cały wieczór i
ThiZ - Hejka mireczki i mirabelki. Jedyny i ostatni raz wpisywałem się tu, opisując j...

źródło: comment_1629729114kdQP1ItR0fTrGwMcbX7SgJ.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj w południe pożegnaliśmy Plamkę (imie od białej skarpetki którą miała na stópce) - królika o którym troche pisałem na tagu od kiedy złamała kręgosłup. Prawdopodobnie w nocy niefortunnie stanęła / kicnęła, uszkodziła rdzeń, rano była osowiała, a jak ją podnieśliśmy do weta to się zgięła w pół tak, jak to robią króliki jak zdychają.
Jeszcze oddychała, ale zero reakcji neurologicznych dawało wskazanie do eutanazji. Mimo że niby w tym stanie nic nie
Rabusek - Wczoraj w południe pożegnaliśmy Plamkę (imie od białej skarpetki którą miał...

źródło: comment_1629012998SNHPA3Z02iAXOcAMLlOhc5.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach