Jak jeszcze sam grałem bardzo nie lubiłem takich sytuacji jak miał teraz Zyskowski. Biegł do kontry na maksymalnym sprincie, ale raczej nie oczekiwał podania (duże ryzyko). W pełnym biegu złapać piłkę, i dostosować tempo do dwutaktu tak aby piłka nie nabrała zbyt dużego pędu mając jeszcze obrońcę na plecach to dość trudna sprawa.

#koszykowka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach