Wreszcie siadłem i przeczytałem za jednym zamachem ksiażkę Klokova wydana przez Juggernaut. 85 stron o jego przygodzie z ciężarami i drodzę do igrzysk olimpijskich. Polecam, ale raczej jako ciekawostke i miła lekturę, gdyż nic się z niej konkretnego nie dowiecie jeżeli chodzi o aspekty treningowe.
Jeśli kiedyś będzie znów to z chęcią się stawie za "każda" cenę :p