W Irlandii kibice także potrafią się dobrze bawić Trochę jestem zaskoczony, bo irlandzkich kibiców nie ciągnie do ruchu ultras. Byłem na meczu Cork - Blackburn, wprawdzie było to spotkanie towarzyskie, ale Cork nie miał żadnej zorganizowanej grupy, więc na stadionie głośniejsi byli nawet goście, którzy w całkiem licznej grupie wybrali się do Irlandii (ale chętnych do śpiewania było tylko kilku). Kilku z Cork próbowało coś rozkręcić, mieli nawet bęben, ale miejscowi ich
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdemu zależało, żeby ten mecz tak wyglądał. Nasz doping poniósł piłkarzy do zwycięstwa, sektor pękał w szwach (czyli jakastam kasa wpływa do kasy klubowej), my robimy to co lubimy. No i wydaje się, że wszyscy zadowoleni, piłkarze, zarząd klubu i my. Jak dotąd wszystko w porządku:) ale jest pewna smieszna grupa którą to boli, więc zawsze dąży do zniszczenia tej atmosfery. Oczywiscie mowa o mundurowej łobuzerii. Niewiele brakowało a dzisiejszy mecz by
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sens: ja tam tylko kibicuję polskiej reprezentacji bo jestem Polakiem i tyle, jakoś mnie nie ciągnie do tego wszystkiego ;D ale jak wszyscy w około ubóstwiają Legię to trzeba jakoś zlać się z tłem...
  • Odpowiedz
@masskillah: Biedny półnagi człowiek w majtkach akurat przechodził przez dworzec w Katowicach, kiedy policja postanowiła sprowokować kibiców i tym samym urządzić na nich publiczną nagonkę :/
  • Odpowiedz