Mój wujek Janusz, lat 58, podczas wigilii tak lapczywie jadł ze po każdym gryzie / łyżce powtarzał "wspaniałe ", "cały rok człowiek na taką ucztę czeka", że aż mu z lysiny i zakoli spływały strugi potu, widziałem jak jedna kropla potu wpadła do barszczu z uszkami
Prawdziwe święta nie wyglądają wszędzie tak jak te w filmach przez 24/h i każdy upierając się przy tym, że te dni koniecznie muszą być IDEALNE łatwo może się zawieść przy całkiem normalnych sytuacjach. Na pewno te kłótnie i pretensje znikną przynajmniej przy stole wigilijnym. Wszystkiego dobrego!
Kwiii dobra rybka, kuuuurrłłaa. KWIIII