Fukanaga wyreżyseruje (oby) ostatniego Bonda z Danielem Craigiem. Ruch dość bezpieczny, ale nie ma co się dziwić jak Danny Boyle miał własny scenariusz, który nie przypadł do gustu producentów to naprędce musieli szukać nowego reżysera i zatrudnili sztab ludzi do napisania scenariusza od zera. Wielka szkoda, że nie zajmie się nim Edgar Wright, który moim zdaniem zrobiłby dużo ciekawszy film od ostatnich popłuczyn z Craigiem z wyjątkiem Skyfall.

https://variety.com/2018/film/news/james-bond-25-cary-joji-fukunaga-director-1202950078/

#film
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@kshl to możemy spisać protokół niezgodności. Craig jest świetnym aktorem, nawet Bondy mają fajny klimat, ale to Bond z Seanem to Bond najbadziej męski, lekko szowinistyczny, niepoprawny politycznie i taki jakim naprawde Bonda, zwłasscza tamtych lat, sobie wyobrażałem. Sporo scen z tego filmu, w obecnych czasach by nie przyszło.
  • Odpowiedz
@philip_marlowe: nie no On jest spoko aktorem ale od kilkudziesięciu lat Bonda gra aktor, który kojarzy się/wygląda/zachowuje jak taki typowy Brytyjczyk z krwi i kości. I moim zdaniem taki powinien być nadal. To nie jest jakiś film dwuczęściowy tylko klasyka i legenda wręcz. Ludzie są przyzwyczajeni do wizerunku takiego Bonda jaki został wykreowany od samego początku.
  • Odpowiedz
Witam w kolejnej odsłonie cyklu "100 Coverów jestem-tu"
62. Paul McCartney & Wings - Live and Let Die
Utwór ten ukazał się w 1973 roku, został nagrany rok wcześniej, na potrzeby filmu "Żyj i pozwól umrzeć" - pierwszej części przygód agenta 007, Jamesa Bonda. Był coverowany przez wielu artystów, m in. 2Cellos, Gregorian, Billy Joel, Geri Halliwell, czy Guns 'N' Roses (wersja tego zespołu uważana jest za najbardziej znaną). W 1974 r.
jestem-tu - Witam w kolejnej odsłonie cyklu "100 Coverów jestem-tu"
62. Paul McCartn...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach