• 20
#bialorus #bialystok #imigranci
Radny PiS wraz z jakimiś fundacjami zbierają w Białymstoku upominki, maskotki, które trafią na Mikołajki do uwaga: dzieci funkcjonariuszy, którzy dzielnie bronią naszych granic. Czy tylko mi zajeżdża to jakaś smutna parodią? Już serio zaczyna się to robić zabawne i smutne zarazem, jak na wszystkim próbuje się zbić kapitał polityczny.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maver87: ale to jest bezsensowna akcja. Wstydziłabym się wyjść z nią do ludzi. Nawet w domach dziecka nie chcą maskotek i "upominków", a co dopiero w pełnych rodzinach. Już prędzej ucieszyliby się z dodatkowych 5 dni wolnych od pracy, ale to mogą dostać jedynie od swojego zwierzchnika/nie wiem, rozkaz z MONu. Tak, jak piszesz - na tym nie da się zbić kapitału politycznego na mieście.
  • Odpowiedz
@Getmano: jako jedyny głosował przeciw rozwiązaniu ZSRR.. ambicje miał na zostanie prezydentem rosji, a jak mu nie wyszło to spierdzielił na białoruś.. że go tam nie pogonili.. ale bardziej wydaje mi się, że miał obiecaną posadkę białorusi w ramach rekompensaty od kgb..
  • Odpowiedz
@Niukron: średnio. w tamtych czasach sie nadawał jechał na nostalgi do zsrr bo wtedy żyło im sie dobrze dodatkowo rozprawił sie z mafiami które były popularne w byłych demoludach a potem umocnił władze.
  • Odpowiedz
@REMEMBER_WHAT_THEY_TOOK_FROM_YOU: jakby się rozpieszchli to nie wyglądało by to tak dramatycznie przed kamerami. Oni siedzą tam gdzie im Białorusini pozwolą. Jak by się rezpieżchli wzdłuż granicy to nie było by dramatu że szturmami, walki z policją. Nie było by to w żaden sposób spektakularne. A tak białoruska telewizja może pokazać koloryzowane scenki jak z teatru. Emigranci nie mają prawa głosu w swojej sprawie.
  • Odpowiedz