@nieskonczonosc czemu darować? Tak kogoś boli, żeby przeczytał na innym portalu od mirabelki coś w ciągu 5 minut? Ja nawet z przyjemnością tam wchodzę bo wiem, że może kazde wyświetlenie to możliwość zdobycia większego honorarium bądź dalszej współpracy
  • Odpowiedz
Pożar w domu rodziny Sodder

George Sodder urodził się w 1895 roku w Tula na Sardynii i w wieku 13 lat wyemigrował do USA. Z niewiadomych przyczyn starszy brat, z którym przypłynął, wkrótce wrócił do Włoch i zostawił nastolatka samego w obcym kraju. George początkowo znalazł pracę w liniach kolejowych, gdzie przynosił wodę i zaopatrzenie robotnikom. Później pracował jako kierowca, a następnie założył własną firmę zajmującą się przewozem ładunków i węgla. W sklepie
riley24 - Pożar w domu rodziny Sodder

George Sodder urodził się w 1895 roku w Tula...

źródło: comment_w0LDF8YUzDVePmxQv5Hg72TjYSwkyiJO.jpg

Pobierz
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daox: ja tamto jakoś przeoczyłem, a swoją drogą dużo wygodniej czyta mi się tutaj na trybie nocnym w znanym środowisku niż na jakimś plotkarskim portalu, a autorka za swoją pracę z pewnością zasługuje na podwójnego plusa jak nie na więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@riley24: Mam wrażenie, że wcześniejsze artykuły (tu na wykopie) były dłuższe, bardziej szczegółowe. Ta historia straszna (z punktu widzenia zrozpaczonych rodziców), ale mam wrażenie, że kilka wątków jest jedynie wymienionych, a nie opisanych. Nie czuję, byś mnie naprowadzała na któreś z możliwych rozwiązań, co zgrabnie robiłaś we wcześniejszych wpisach.

Oczywiście i tak plus leci, zawsze to kolejna ciekawa historia :) Pozdro
  • Odpowiedz
Matce Mateusza powiedziano, że żeby zebrać wszystkie części ciała mężczyzny (takie jak np. zęby) musieliby przesiewać siano w stodole sitem i nie będą tego robić. Dwa dni później, 14 września, ojciec mężczyzny znalazł but, z kawałkami stopy swojego syna.


@riley24: jeszcze nie ma 7 rano, a już jestem oburzona ( _)
  • Odpowiedz
@riley24: na o2.pl czytelnicy dali Ci 7 łapek w górę i 11 w dół. Nie lepiej Ci tutaj, z nami, w ciepłym domu? My Cię doceniamy i zawsze windujemy na samą górę gorących. Pamiętaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@riley24: Jak możesz?! Zawsze wpisy były rano i można było wstawić czajnik, zaparzyć herbatkę, zrobić kawę i czytać w kapuciach, a teraz to co?!?!?!
  • Odpowiedz
@riley24: W sumie każde morderstwo, którego sprawcy nie wykryto, to morderstwo doskonałe. Jak widać jeśli się jest wystarczająco anonimowym, to można zostawić po sobie górę dowodów, DNA a nawet odcisk palca i pozostać bezkarnym. Mam jednak nadzieję, że morderca zostanie odnaleziony.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 951
@riley24: jedna z ciekawszych historii ostatnio. Wyszedłby z trgo świetny film w stylu Zodiaka. Davidzie Fincherze, jeśli to czytasz to proszę, umieść mój nick w napisach końcowych. Dziękuję.
  • Odpowiedz
@riley24: czyli istnieje zbrodnia doskonała... facet włamywał sie kilka razy, zaczął porywać a na końcu prawdopodobnie zabił. Mimo to gubił trop policji i nie zostawił zadnego sladu...

Myśle ze jest wielu takich morderców którzy chodza sobie na wolnosci i nigdy nie będą złapani, a gadanie o tym ze nie ma zbrodni doskonałych jest tylko po to by uspokoić społeczeństwo.
  • Odpowiedz
@riley24:

Co ciekawe Jennifer trzymała w dłoni garść włosów (w innym kolorze niż miała jej córka), które nigdy nie zostały przebadane przez policję.


Fajna ta policja, taka nie za dobra()
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 520
@riley24: czyli proces poszlakowy i nie ma twardych dowodów, a pomimo tego skazujemy kogoś na ponad 20 lat więzienia?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1784
@riley24: od nadmiaru imion i używanych na przemian dziewczyna- ciężko się połapać kto jest kto. Tym bardziej, że z domu chyba każda siostra uciekła i kilka było w ciąży, więc trudno jest złapać jakąś kotwicę.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 767
@riley24: facet siedział w izolatce, a listy nadal przychodziły i były nadawane w zupełnie innym miejscu niż z więzienia, a policja nadal twierdziła, że to on?
  • Odpowiedz
Kisnę z komentarzy "robię kawę i czytam...". Serio, przeczytanie kilku akapitów zajmuje tyle czasu, że trzeba z tego rytuał robić i koniecznie się tym chwalić? Każdy normalny przeczyta tę historię pomiędzy innymi zajęciami, bez ceremoniału...
  • Odpowiedz