Heroina. Uzależnia po pierwszym zażyciu. Zło znika, jest blogosc. Kto raz zażywa wie ze juz nic lepszego w życiu nie poczuje. Kazdą swoją czynnosc podporzadkowujesz temu aby zdobyc kolejną dawke. I nie jest to widzimisie ktore wyleczysz wychodzac do ludzi czy biegajac a zmiany fizyczne na poziomie receptorów i neuroprzekanikow. Wychodzą z niej nieliczni a może nawet nikt bo nigdy nie wiesz czy nie wrócisz jak tylko będzie okazja. Góry - ukojenie,
Odnośnie tego wpisu, to ja sugeruję, że było właśnie odwrotnie. Geniusz zbrodni, Elisabeth Revol, opuściła Tomasz Mackiewicza już w momencie, kiedy on był martwy, jednak podała informację, że nadal żyje, bo wiedziała, że ubezpieczyciel ją wycyckał, a na Francuzów nie może liczyć. Zostali więc Polacy, Wienkelried narodów, którzy po raz kolejny zaakceptują brzemię wybrańców bożych i pospieszą z odsieczą swojemu rodakowi uwięzionemu na morderczym szczycie (a przy tym uratują jakąś tam babkę).
A co wy na to żeby w tym roku już nikt nie próbował wejść wyżej niż Tomek? Ot taki szacunek dla zmarłego. Że w 2018 roku był jedynym człowiekiem który wszedł tak wysoko (ʘʘ)
A jak ktoś złamie tą zasadę to będzie szkalowany ( ͡º ͜ʖ͡º)
#himalaizm #nangaparbat
@Palcem: Może przeszło by coś w stylu, że najpierw zadajemy pytania, moderacja - najlepiej ta bez orzeczeń - selekcjonuje, i dopiero wtedy ratownicy by czytali te pytania i odpowiadali? Bo jak zaczną się pojawiać pytania o sranie na 8 000m czy kaczkę/konia to wstyd będzie na całą Polskę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Elmuszka: Nie ma porównania. Po pierwsze wysokość (start z 4800 metrów gdzie jest połowa tlenu tego co na dole) czyli wysiłek jak byś biegł maraton robiąc po prostu krok za krokiem. Do tego temperatura -40 a odczuwalna koło -70. Środek nocy i do tego wspinaczka trudną technicznie ścianą o trudnościach wspinaczkowych w kluczowym miejscu dochodzących do V stopnia w skali wspinaczkowej. Czas w jakim tam weszli po nią to jest absolutny
  • Odpowiedz
Z kroniki ekipy na K2 wynika ze Francuzi nie ruszyli palcem a ambasador Francji miał czelność stać na lotnisku i witać Revol która olała ciepłym moczem Tomka, kilka godzin po stracie kolegi szczerząc się do aparatu. Ten stereotyp o Francuzach chyba jest prawdziwy. #nangaparbat #himalaizm
olała ciepłym moczem Tomka


@grucki: Co #!$%@?? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Miała zostać, umrzeć obok niego? Powiedz, jak ty byś się zachował gdyby dopiero co ktoś uratował ci życie? Rozumiem, że siedziałbyś smutny, bo żyjesz?
Ci ludzie wspinają się ze świadomością, że mogą nie wrócić. Jak sam Tomek mówił, 50% ludzi stamtąd nie wraca. Tak się po prostu dzieje. Zapewne było tak, że sam kazał jej iść
  • Odpowiedz
Kieruję ten komentarz do wszystkich Mirków-nagle znawców-himalaistów, którzy mają ból dupy, że Elisabeth miała tupet uśmiechać się do aparatu i "udzielić wywiadu" po zejściu do bazy.Drogi Mirku, nie pomyślałeś może, że kobieta ma prawo cieszyć się, że żyje?Nikt nie ma pojęcia co ona przeżyła, schodząc w nocy w takich warunkach, myśląc pewnie, że lada chwila jej organizm może nie wytrzymać i spadnie w dół? Nie oceniam, czy zostawiła Tomka słusznie czy nie,
@borowa90: ludzie bez żadnych zainteresowań żyją takimi tematami. Podobie było np. z Ewą Tylman, a za kilka tygodni znajdą sobie inny temat którym będą żyć w przerwach od oglądania TVN.
  • Odpowiedz
Po całej akcji z #nangaparbat zacząłem się zastanawiać czy samemu nie spróbować wejść na jakąś góre. Oczywiście nie mam tu na myśli ośmiotysięczników ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wydaje się to fajne hobby, a ja lubię podróżować, spacerować, itp. Ale na żadne poważne góry nigdy nie wszedłem. Nawet na Rysy.
A więc gdzie polecacie się wybrać? Oczywiście interesują mnie góry na które może wejść każdy w miare sprawny amator,