Z koszmarów się nie wyrasta, ale można je sobie podporządkować, wsadzić pod podeszwę buta.

Zawsze powtarzałam, sobie i innym: Nie możesz pokonać potwora? Przyłącz się do niego. Stań się taki jak on i jeszcze lepszy. Jeszcze straszniejszy.

Sen jest taki: siedzę w knajpie, świeci słońce, mnóstwo ludzi, bufet amerykański, wszyscy szczęśliwi, rozluźnieni. Ja siedzę przy stoliku, wcinam coś smacznego, z grilla. W końcu mówię - sorry, muszę siusiu. Idę siusiu.

Kiedy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@irish71: każdy ma swoją kuchnię narodową ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przez twój nick przypomniało mi się ,że takie obrazki (nr 19) w Irlandii to była norma już ok godziny 22
  • Odpowiedz