Po ostatnim wywiadzie z Tomkiem Hajtą przypomniała nam się historia z reprezentacji, opowiedziana oczywiście przez jednego z piłkarzy. Oto "Gianni" siedzi i dogaduje. Wszystko ma najlepsze. Zegarek, samochód, dom. Gra ze wszystkich najlepiej. Zna najlepszych piłkarzy i był w najlepszych miejscach. Oczywiście, w powietrzu da się wyczuć pogardę dla tych, którzy są krok z tyłu. Ze spokojem przygląda się całej scence Michał Żewłakow, aż nagle zabiera głos…
- Gianni…
- No?


#