tldr:


Kocham serię GTA, od GTA 3 każdą serię maniaczyłem, przechodziłem po kilka razy. Dla GTA 5 kupiłem xboksa 360, ale nie pograłem za wiele bo nie ogarniałem pada plus było trochę kombinowania itd. Ale zdążyłem ogarnąć, że zapowiada się miodnie.
Cieszyłem się na GTA 5 na pc, ba - srałem po gaciach ze szczęścia, czternastego kwietnia o 1:00 w nocy mało co się nie posikałem przy pasku pobierania tych 50mb... Grałem
Trochę mojego bólu dupy - jak wygląda GTA Online.

- loading screen
- heisty z randomami? Nawet nie próbuj
- misje coop z randomami? Taki coop, że każdy biegnie/jedzie sam jak rambo i nawet cię do auta nie wpuszczą. Trzeba się przyskradać? Jacyś idioci wjadą autem w sam środek bazy wroga.
- loading screen
- deathmatche? słaba synchronizacja - raz zabijasz gościa kulką, raz strzelasz mu w głowę 10 razy, a jemu
Mirki, Mireczki, oraz Mirabelki. Mam do was jedno pytanie. Sciagnalem na telefon aplikacje iFruit, coby nawet siedzac w komunikacji miejskiej, w pracy, czy w toalecie nie odrywac sie od gta ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chcialem modyfikowac jedno z moich online'owych autek, ale gdy wybieram swoj profil i udaje sie do LSC, to mam do wyboru tylko jedno auto. Podejrzewam, ze jest to te, ktore mam w garazu na