@poloyabolo: jurek wspominał, że layne bodajże wciągnął sobie przy wejściu na scenę, dlatego dziwnie idzie. dla mnie też fajne są takie szczegółu, jak mina zdziwionego layne'a po jednym z utworów, pomyłka przy sludge factory, mike grający enter sandman + napis na gitarze odnoszący się do metalliki czy przyśpiewki w klimacie country. takie duperele, których nie ma na większości koncertów innych zespołów, które wchodzą, grają, powiedzą 2 zdania i schodzą
@Rurzowy_Rzufff: no właśnie, jak dla mnie nawet takie drobne szczególiki pokazują unikalny charakter zespołu, czynią koncert znacznie ciekawszym i wyjątkowym dla odbiorców. ( ͡°͜ʖ͡°)
Ale mam takie k-------e wrażenie, że Mother Love Bone jest z tego całego zbiorowiska najbardziej niedoceniany i to bardzo niesłusznie, naprawdę za tym zespołem stoją przegenialne cudeńka.
@Veuch ostatnio jechałam w pociągu i słyszałam rozmowę dwóch osób w wieku 22-26 lat, gość coś mówi o foo fighters, i że tam śpiewa perkusista nirvany, pewnie kojarzysz a ona 'nie kojarzę za bardzo nirvany" xD a dziewczyna dobrze po 20stce! Gdzie ona żyła :(
@Veuch: niestety trochę mi ostatnio twórczość zbrzydła przez...nie przez to, że na pierwszym miejscu stawiam Alice In Chains z Laynem na czele... właściwie przez nagminne wpychanie "Smells Like...", gdzie wlezie :D A świat się nie kończy na tym kawałku. Przecież Nevermind wbrew pozorom jest świetną płytą, bardzo undergroundowy Bleach czy również genialne In Utero. Jeżeli ja bym miał postawić tu dwa ulubione albumy, to oczywiście Unplugged (ja nie wiem, co
@poloyabolo: zaplusuję i nawet nie śmiem się wypowiadać inaczej - 'Smells like Teen Spirit' jest przereklamowane, też tak uważam. 90% innych ich kawałków jest lepsza - też tak uważam. I nie uwielbiam 'Nevermind', dużo bardziej lubię wcześniejsze płytki - In Utero i Bleach są dla mnie mistrzostwem tej kapeli.
Może napisałem zawile, ale puenta jest taka - Nirvana jest kozacka i nie patrzymy na nią z perspektywy "Smells like~", mieli
@Duze_p--o niestety jakoś tak teraz się przyjęło, że Nirvana to muzyka głównie dla gimbów i tumblrowych licealistek, heh ( ͡°ʖ̯͡°) Mimo tego, że to świat nie kończy się na Smells Like Teen Spirit.
@pekas A Eighties zostało zerżnięte z tego. Niezła karuzela z tego wyszła :D
Z racji tego, że jakoś dzisiaj Above działa na mnie mega kojąco (nie wiem co mam, że depresyjne rzeczy potrafią mnie postawić na nogi) i ktoś nakazał mi dbać o tag #bojowkalaynestaleya , oczywiście takie powinności będę czynił :)
Wiecie, chciałbym się rozpisać o Above i ogólnie o projekcie Mad Season. O tym, że brała w nim udział grunge'owa śmietanka, z Laynem i Mike McCreadym na czele, że jest to naprawdę
Każdy tylko Nirvana to Nirvana tamto,nie przeczę Kurt talent miał,cały zespół był melodyjny,kawałki szybko wpadały w ucho ale dla mnie Alice in Chains byli królami #grunge,niebanalne teksty,riffy,kompozycje,bez dwóch zdań gdyby po" Dirt" Layne strzelił sobie w głowę to właśnie on zostałby okrzyknięty królem a nie Kurt #muzyka #rock #aliceinchains #oswiadczenie
@poloyabolo: @Hamouma: mi bliżej do opinii @poloyabolo - to nie jest to samo, zespól gra teraz trochę ciężej, ale utwory na 2 wokale są na nowych płytach nie do p--------a. w duecie Layne + Jurek brzmiało to jakby Layne miał po prostu głębszą barwę wokalu, natomiast w nowych utworach brzmi jakby to była jedna osoba i przyznam, że w kilku trackach przez kilka lat nie wyłapałem, że
Dziś prawdziwe #gimbynieznajo i gratka dla miłośników #90s. Gdzie Cikwiaty czyli zapomniana kapela z Koszalina, która narobiła wokół siebie nieco szumu w okolicach '95. Spoko rockowe granie z grandżowymi i hard rockowymi naleciałościami. Obecnie wokalista kapeli - Jacek Barzycki zmaga się ze Stwardnieniem Rozsianym SM. Można mu pomóc, więcej info na stronie: http://barzycki.pl
Chciałbym rozpocząć swój własny tag -> #jabolowaplaylista | Znajdzie się tu ciekawa alternatywa, troszkę rapu, i przede wszystkim starych i nowszych gitarowych brzmień :) Zapraszam.
Z tej okazji jako pierwszy utwór wrzucę coś, co wielokrotnie #byloaledobre. Kawałek, do którego mam mega sentyment. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem teledysk do niego na rebel.tv... Jezu chryste, jaka wokaliza, jaka moc w tym kawałku, to dało mi impuls, żeby sprawdzić
@poloyabolo: tak, z tym że muzyka już jednak nie ta (chociaz wielbie Binaural i Backspacera, nawet Riot Act bardzo lubię, chociaż do PJ i LB juz nie bardzo mogę się przekonać), ale z drugiej strony to był pierwszy zespół którego zacząłem na poważnie słuchać i chyba juz na zawsze zostanie dla mnie najważniejszym (choc za bardzo poltykuja czsami).
Hmm znowu was zakatuję gościem z mojego avka. Ale mam nadzieję, że to będzie dla was przyjemne kilka minut ( ͡°͜ʖ͡°) Dirt to taka nadpłyta, którą trzeba od czasu do czasu przyspamować :)
Nirvana grająca SLTS w programie TV co wygląda jak amerykański "Rower Błażeja". Pokłady jutjuba są niesamowite. PS. Pamięta ktoś z tutejszych "Rower Błażeja"?!
Kurde, już od kilku dni nie wrzucałem nic pod tym tagiem, także dzisiaj pójdę w sumie....na łatwiznę. Wrzucam ostatni kawałek Alice in Chains nagrany z Laynem...Korciło mnie już długo na ten czyn. Czemu? Ten kawałek jest specyficzny. Oprócz tego, że jest ostatnim kawałkiem z wokalami Layne'a, to on sam, mimo tego, że przegrywał walkę z uzależnieniem i wypadły mu zęby (sic!), nagrał naprawdę dwie konkretne perełki, które utwierdziły, że (przynajmniej dla mnie)
Może nie jest okrągła, ale dziś przypada 21 rocznica wydania tego albumu. "Facelift" szanuję za udany debiut, "Dirt" uwielbiam za całokształt, ale własnie ten krążek uważam za najlepszy w dyskografii Alice'ów. Majstersztyk!
@tomwolf: Muzyka AIC ma dla mnie dodatkową moc znając cały kontekst i biografię Layne Staleya. Jeżeli to połączysz z jego utworami dostajesz na prawdę niezłą dawkę emocji. Chociaż i tak najbardziej mnie rozkłada "Wake up" od Mad Season.