Początek lat 90, czas renesansu Rock n' Rolla. Właśnie w tym czasie został zdefiniowany brit pop, indie i grunge. Jeśli o grunge chodzi: scena Seattle była wtedy chyba jedną z najprężniej rozwijających się na całym świecie - w zasadzie tego skutki możemy zaobserwować do dziś; np. gdy przedstawia Ci się ktoś ze Seattle nie mówi imienia i nazwiska, a tylko imię i nazwę swojego zespołu.
Są tu jacyś fani starego dobrego grunge'u? Ta płyta wydaje się być lepsza od wszystkiego co Seattle w tamtym czasie wydało... (oczywiście puszczam tzw. oko) #grunge #pearljam #soundgarden #motherlovebone #muzyka
https://www.youtube.com/watch?v=D9AFMVMl9qE