W liceum, jak zacząłem odkrywać bezsens szkolnej edukacji, oszczędzałem na zeszytach, mając w 1 dwa przedmioty. Działało to tak, że z jednej strony miałem np. polski, a odwracając zeszyt od końca była dajmy biologia.

Wszystko super, można było czasem nawet uczyć się na sprawdzian i w razie czego robić notatki na drugim przedmiocie, aż kiedyś niemal dorosłemu człowiekowi postanowiono te notatki sprawdzić. Bynajmniej nie byłem jedynym cwaniakiem w grupie, który tak robił,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach