Samotność to bardzo pierwotne uczucie, jak strach czy ból.

W czasach pierwotnych kiedy ktoś oddzielał się od stada, swojej grupy, to oznaczało pewną śmierć, nie dało się przeżyć samemu. Tak jak strach broni nas przed śmiercią dając nam wrodzony "radar" do unikania zagrożeń, jak ból daje nam znak że coś jest z naszym ciałem nie tak, tak samo samotność chroniła nas przed śmiercią z powodu zostania samemu, bez stada które pozwala nam
@01ab: interesujące. Ogólnie zauważyłem, że samotnym można być nawet będąc otoczonym przez ludzi, podobno najbardziej samotni czują się ludzie z większych miast.
I teoretycznie powinniśmy czuć się zaspokojeni wchodząc do takiej Biedronki, w końcu klienci to jest jakaś grupa do której przynależymy, ale to nie pomaga na poczucie osamotnienia.
Co o tym myślisz?
Nie jestem religijny. Ani nawet wierzący. Dlaczego? Chyba mam zbyt wąski umysł by zmieścić w nim koncept Większego Bytu. Wychodzi to poza moją prostą logikę, której z uwielbieniem się trzymam.

A jednak... Chcę wierzyć, że faktycznie, gdzieś tam jest Jezus. Że kibicuje naszym wysiłkom ku lepszemu jutru i martwi się, gdy znów nam nie wychodzi lub idzie ku gorszemu.

Znajduję w tym koncepcie jakieś ukojenie.
#przegryw #gehenna
Pobierz Leniwiec-Egzystencjalizmu - Nie jestem religijny. Ani nawet wierzący. Dlaczego? Chyba...
źródło: comment_1633728805Dxov4l50FppvREbWRYLAvp.jpg
Taki absolut to taki szalony programista który ustawia parametry fizyczne i potem ogląda jak wszystko chodzi, a nie ogląda jakieś węglowe twory. W całym wszechświecie na pewno znajdzie się dużo rzeczy do obserwowania.


@olaf_wolominski: W sumie to ciekawe, ale napisałeś (zakładam nieświadomie) to samo co Hiob, zaś pytanie nie doczekało się odpowiedzi. Nawet nie wiem czy nie zostało w tym miejscu użyte w starym przekładzie greckim słowo "automatos" ale tutaj mogę