Sądziłem, że Full Metal Jacket to komedia o wojnie w Wietnamie. Śmiałem się na początku, a potem coraz mniej. Aż w końcu zrozumiałem, że to jednak nie komedia. Szkoda, bo może fajnie by było zobaczyć taką komedię. #film #fullmetaljacket
W sumie "Przełęcz ocalonych" do czasu wysłania Dossa na Okinawę też sprawiała wrażenie komedii. Plus dla tego filmu za polski akcent w scenie w koszarach Marines.
Wstyd się przyznać, ale dzisiaj po raz pierwszy w życiu obejrzałem Full Metal Jacket. Ten film jest genialny. Ani minuty z tych dwóch godzin nie żałuję. Tyle świetnych i różnych kreacji w jednym (。◕‿‿◕。)
Kojarzycie ten klasyk Full Metal Jacket o wojnie w Wietnamie? Pamiętacie tego sierżanta co uczył ich na początku dyscypliny? To jest klasyka kinematografii. Przedstawiam wam Full Metal Jedi, z Wietnamu wojna przeniosła się do całej galaktyki, angielski wymagany #starwars #gwiezdnewojny #fullmetaljacket #filmy #heheszki
Wiele scen, cytatów było pamiętnych w filmie Kubricka Full Metal Jacket. Jednakże obraz żołnierza strzelającego do wszystkiego co się rusza pozostał mi w pamięci i do dziś nierozłącznie kojarzy się z tytułem tego filmu.
Trzeba było w końcu to obejrzeć ;) Znałem tylko z memów i z przeróbek scen z koszar. Po obejrzeniu - nawet spoko, chodź... "po koszarach" zabrakło "tego czegoś" :/
Nadrabiam klasykę. Scenę ze snajperem pamiętałem z dzieciństwa, sceny drylu - z memów. Jakoś mnie nie przekonał ten film. Niby Kubrick, niby dobre aktorstwo ale kilka sztucznie przerysowanych postaci, a dialogi czasami zaskakująco nienaturalne. Za to genialne zdjęcia i ekstraordynaryjna muzyka. Może to przez Band of Brothers, ale po podobnym wstępie człowiek liczył na podobny rozmach w dalszej części, a to była bardziej opowieść o garstce ludzi, a właściwie o malutkim wycinku