Właśnie wróciłem z przedpremierowego pokazu #bohemianrhapsody. Wbrew recenzjom, film zrobił na mnie spore wrażenie, chociaż oczywiście trochę jest skaz.

Remi Malek starał się jak mógł i grał bardzo dobrze, ale Freddiem to jednak on nie jest - z tym wytrzeszczem oczu wiarygodnie wyglądać nie mógł i nie wyglądał. Nawet po doprawieniu zębów i ubraniu w białą koszulkę. Najbardziej spodobał mi się aktor grający Briana - nie tylko wygląda identycznie jak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

auważyłem jeszcze że wersja Seven Seas Of Rhye z filmu tak naprawdę pojawiła się dopiero na drugiej płycie


@kawtun: tak, to też oczywiście wychwyciłem, tylko nie chciałem wydłużać litanii błędów i wskazałem tylko kilka przykładów. Można też dorzucić to, że w filmie John i Freddie dołączyli do zespołu dokładnie w tym samym czasie, co również jest nieprawdą (John dużo później).

Mam wrażenie, że Bri & Rog przyklepali tę wersję, bo
  • Odpowiedz
@haes82: Ja nie jestem jakimś wielkim fanem Queen, więc na szczęście nie drażniły mnie przekłamania to i tak uważam, że sam film biograficznie jest mocno średni. Dobrze, że nastawiłem się na widowisko i muzykę bo ta została zrealizowana idealnie. Właśnie wróciłem z imax i nie wyobrażam go widzieć w jakikolwiek inny sposób. Szczególnie sama sekwencja live aid, siedziałem wbity w fotel i ledwo pozbierałem się do wyjścia kiedy napisy się
  • Odpowiedz