Drogie Mikroby! Witam Was serdecznie, kolejny już #podwieczorekkulturalny. Tematem dzisiejszego - czekanie, tęsknota, wydarzenia: w jakiś sposób melancholijne, sentymentalne. Emocjonalność charakterystyczna w każdym razie. Malutka kontynuacja wczorajszego Bursy, element literatury współczesnej (ciekawostka: pani wykłada i pisze. Mam wrażenie, że jednak wykłada lepiej - ale nie skreślajmy jej całkowicie, poniżej przykład czegoś uroczego - moim zdaniem uroczego. I okładkowego!) oraz melodia, w dwóch - mieszających się często - wykonaniach. Miłej zabawy, Mikroby - i miłego wieczoru.

Bursa - w nawiązaniu, już mówię, do elementu ostatniego. Zawsze coś, zawsze gdzieś, powroty, pomoce - takie przyjazne akcenty, wieczorne. Nie-samotne. Miłe. Miłe, zdecydowanie. Nasuwa mi się, ta obserwacyjność, obserwowanie - już tu kiedyś polecałam, "Siekierezada" (film, film!) - czy obserwowanie okienek i miasteczek nie jest takie... Stachurowe? Zdystansowane, oddalone - niekoniecznie obce, połączone w jakiś sposób: ale przede wszystkim zdystansowane. Mocno zdystansowane. Ciekawe zestawienie tekstów, może do tego gratis Raz Dwa Trzy i "Tak malował Pan Chagall" - czy to nie są drobne sentymenty? ;) O jakichśtam sentymentach - i światełkach świecących, w nawiązaniu do tego co będzie poniżej-poniżej:

Andrzej Bursa, "Okna" - ćwiczcie angielski! :)
@fir3fly: Z Bursą na razie koniec, w najbliższym czasie będzie trochę romantyzmu (egzamin się zbliża; połączy się ;) - malarstwo powinno też, choćby Delacroix - i z mojej strony bardziej Baudelaire o Delacroix. ;) Nawet sobie ostatnio kupiłam Musseta specjalnie ze względu na któryś podwieczorek - romantyzm przyjemny i obowiązkowy! :)

No, koniec zdradzania tajemnic! :)
  • Odpowiedz