Mirki, strzelacie w tym roku? Bo ja nie, tak jak zresztą już od kilku lat. Głownie dlatego, że zwyczajnie przestało mnie to jarać i szkoda mi hajsu. I jest też ten problem, że w Sylwestra zwierzęta się boją (np. pies ma kilkakrotnie wrażliwszy słuch niż człowiek) i sporo z nich ginie.
Zresztą nie chodzi tu nawet o prawilne strzelanie 31.12 o północy, tylko o imbecyli walących już od połowy grudnia.





























#sylwester #fajerwerki