Cóż za emocje. Uruchomiono ostatni eksperyment lądownika - Ptolemy. Ale czy starczy baterii na dokończenie i przesłanie danych? Wiadomo, że to ostatnie chwile pracy Philae na powierzchni. Napięcie spada, już tylko 21,5v. Przy 20v pożegnamy się z lądownikiem już najprawdopodobniej na zawsze, gdyż panele słoneczne nie są w stanie dostarczyć wystarczającej ilości energii do utrzymania lądownika w działaniu.

#philae #rosetta #kosmos #esa #liganauki
krzysiulek - Cóż za emocje. Uruchomiono ostatni eksperyment lądownika - Ptolemy. Ale ...

źródło: comment_9WVYS8cpNMjagZc8CeuNeXEbLiA7ykoa.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podczas okna komunikacyjnego, które powinno się już otwierać podjęta zostanie próba ruszenia lądownika w bardziej nasłonecznione miejsce, jeżeli oczywiście nie zabraknie energii. Lądownik ma w nogach mechanizm sprężnowy który (być może wraz z kołem reakcyjnym?) zostanie aktywowany w ostatniej próbie uratowania Philae przed niechybnym końcem misji z braku energii. Jeżeli się nie uda, lądownik przejdzie w stan hibernacji i bez wystarczającego naświetlenia paneli słonecznych misja Philae się skończy.

W załączniu zdjęcie z
krzysiulek - Podczas okna komunikacyjnego, które powinno się już otwierać podjęta zos...

źródło: comment_EGft1xWIt8doiTFhGz2CmzrfpIJGMLUE.gif

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mBartek89: Tak, dane z COSAC powinny przyjść i wtedy będzie 90%, czyli ogólny sukces, pisałem wcześniej o tym, że są zadowoleni.

I już udało się nawiązać kontakt, ale został utracony.

Jednak lądownik zostanie tylko obrócony, aby na największy z paneli padało więcej światła, które aktualnie pada na mniejszy panel, co powinno zwiększyć ilość energii.
  • Odpowiedz
Mały update:

Zebrano 80% danych, jeżeli dotrą dane z instrumentu COSAC to nawet 90%. Wybrano COSAC zamiast Ptolemy ze względu na niższe użycie energii i większą komplementarnośc z danymi z Rosetty.

Ogólnie zespół jest zadowolony, "Nie patrzmy na to co mogliśmy zrobić, patrzmy na to co zrobiliśmy. Ta misja jest jedyna w swoim rodzaju. Jest fantastyczna" Andrea Accomazzo

Zrobiono
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rzet: No słabe słowo, na szybko z angielskiego wziąłem, po polsku by było: dane z Rosetty i COSACa lepiej się wzajemnie uzupełniają niż potencjalne dane z Ptolemy.
  • Odpowiedz
#esa

Pytania co do tego lądowanie na komecie

1. Czy niedługo odlecimy tym statkiem z powrotem na Ziemię?

2. Czy możliwe jest rozwalenie takiej komety jak w Armageddonie?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ulamec uważa, że misja zebrała 80-90% danych, które chciano zebrać.


Pierwszy wyniki badań z Philae, i kolejne z Rosetty, poznamy na grudniowej konferencji poświęconej naukom planetarnym, zapowiedział Taylor.


#rosetta #esa #kosmos
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podsumowanie najnowszych informacji z konferencji CNES francuskiej agencji kosmicznej.

Zebrano już dużo danych, lądownik aktualnie w "trybie bezpiecznym"

MUPUS narazie zbyt ryzykowny do użycia, APXS nie włączony. Wiercenie zostało odłożone w celu oszczędzenia energi, 8/10 przyrządów działa i wysyła ładne dane

Nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qlimax3: Moduł MUPUS powstał w Tilman Spohn, Institut für Planetenforschung, Deutsches Zentrum für Luft- und Raumfahrt, Berlin, Niemcy.

W przygotowaniu eksperymentu MUPUS, w tym konstrukcji urządzenia wbijającego dla penetratora, czujników temperatury i głębokości penetratora, wzięli udział polscy naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie i kilkunastu innych placówek badawczo-rozwojowych w Polsce.
  • Odpowiedz
@LostHighway: Planetoida/Asteroida to taki duży kamień, skała z minerałów, czasem metalu mająca najczęściej w miarę stabilną lekko eliptyczną orbitę dookoła słońca. Najwięcej planetoid w układzie słonecznym znajduje się w pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza i tam sobie najczęściej spokojnie krążą.

Kometa to taka bryła lodu, brudu i pyłu sklejonego razem, kótra przylatuje gdzieś z dalekiego układu słonecznego, przelatuje niedaleko koło słońca, parując trochę i stąd ma widoczny "ogon", a potem wraca w dalekie i zimne otchłanie układu słonecznego (Pas Kuipera, blisko nas; Obłok Oorta zdecydowanie dalej), niektóre przylatują potem znowu w miarę szybko: 67P ok.6 lat, czy kometa Halleya 76 lat, niektóre co 10tys. lat, niektóre co 100tys. a niektóre przelatują tylko raz i wylatują z powrotem daleko w przestrzeń. Ostatecznie:

-Z komety może ulecieć wszystko co może parować i zostaje tylko zimny ciemny kamyk snujący się po układzie
  • Odpowiedz