Co zrobilibyście gdybyście dowiedzieli się że żyjecie w symulacji? Cały świat jest programem a wy tylko takimi simsami ze sztuczną inteligencją. Cos by się w waszym życiu zmieniło dzięki tej wiedzy? #pytaniezdupy #pytanie #jakzyc #eksperymentmyslowy
@enforcer no tak, jeżeli patrzeć przez pryzmat doznań zmysłowych to racja. Ale tu dochodzimy do ciekawych przemyśleń. Od zawsze przyjmowaliśmy rzeczywistość za coś co istnieje w przeciwieństwie do nierealności która nie istnieje. Można zatem przyjąć, że rzeczywistość jest jedna ale interpretowana przez każdego zgoła osobno i odmiennie. Z drugiej strony takie rzeczy jak duchowość i niematerialne wrażenia są kreowane przez ludzi na tym samym poziomie co wytworzenie chociażby drewnianego stołka w
Przeprowadźmy taki eksperyment myślowy. Nagle jak za dotknięciem magicznej paróweczki Korwina na całym świecie panuje kapitalizm. Co się wtedy dzieje? Najbogatsi nie są już chronieni przez prawo, więc wynajmują firmy ochorniarskie i tworzą swoje imperia. I tak powstają rzeczywiste granice państw-Kulczyklandii, Gateslandii, Rockefelerlandii i tak dalej. I co dalej się dzieje? Te imperia niczym nie różnią się od państw. W różnych imperio-państwach powstają różne systemy, niektórzy decydują się na socjalizm. I takie
PS. Studenci też mogą pracować na jakiejkolwiek umowie. I czy ta wizja, obejmuje osoby pracujące dorywczo? Jeśli tak, to minimalny okres / wynagrodzenie też jest
@niepaleiniebede: W dużej części. Ale jestem pewny, że wśród osób zarabiających w okolicy minimalnej krajowej, też miał wyższe poparcie poprzez program socjalny.
Załóżmy czysto teoretyczną sytuację wyborów na prezydenta w państwie w którym żyją tylko wykopowicze. Na prezydenta kandyduje tylko dwóch kandydatów - zapytano obu co ma zrobić młody człowiek, który chce mieć mieszkanie i wyjść na swoje w życiu - odpowiedzi: Kandydat A: Zmienić pracę na lepszą, wziąć kredyt, zadbać samemu o swoją przyszłość Kandydat B: Państwo jest po to żeby ci pomóc, zbudujemy ci tanie mieszkanie i damy pieniądze na utrzymanie dzieci
Schrödinger wymyślił urządzenie oddziałujące na kota, zamkniętego w pojemniku z trucizną (np. z trującym gazem). Do szczelnego pojemnika wkładamy: żywego kota, źródło promieniotwórcze w postaci jednego atomu, który może wyemitować cząstkę promieniowania jonizującego oraz detektor promieniowania (np. licznik Geigera-Müllera), który w chwili wykrycia cząstki uwalnia trujący gaz. Po zamknięciu pojemnika po pewnym czasie istnieje 50% prawdopodobieństwo, że kot jest martwy i takie samo prawdopodobieństwo, że jest nadal żywy. Tak sugerowałby tzw.
Na rzecz eksperymentu, wyobraźmy sobie przestrzeń dajmy na to o promieniu 1 AU ( odległość ziemi od słońca ) gdzieś poza galaktyką, aby ograniczyć oddziaływanie grawitacyjne czegokolwiek do minimum, tak aby nasz eksperyment był umieszczony w bezwładnym środowisku jak to tylko możliwe. Jesteśmy bogatym kosmitom vel Elonem Mózgiem z "dużo głowo" wzbogaconym na sprzedaży latających spodków. Każemy naszym kosmicznym inżynierom skonstruować pręt z ultrasupergrafenu,
#eksperymentmyslowy Nie biegasz. Ktoś ci składa następującą propozycję: Za rok masz przebiec maraton w czasie poniżej 3 godzin. Masz rok czasu na przygotowania. Jeżeli ci się uda dostaniesz 50 mln zł. Jeżeli ci się nie uda to cie powieszą. Przyjmujesz?
Czy istnieje jakaś koncepcja fizyczna, która ma np. dwa wymiary czasowe? Nie chodzi o strzałkę czasu, i ewentualne podróże, bo na ten temat wylano już morze atramentu. Ale np. mamy 3-wymiary przestrzenne (przy strunach nawet 11) i jeden czasowy, które to razem tworzą czasoprzestrzeń z OTW, a gdyby tak był drugi wymiar czasowy? Jak wyglądał by taki świat? To coś ala teoria kaluzy-kleina, tylko że bardziej zwariowana