Nie rozumiem, co w niej najlepszego.


@kaspe: Naturalność. Lucy to do bólu generyczna eteryczna waifu dla spermiarzy. Takich płytkich postaci mamy zatrzęsienie w anime. Bardziej doceniam daleką od perfekcji, ale za to naturalną i z charakterem Rebeccę. Poza tym miała bardzo wielki wpływ na fabułę. W myśl zasady ''show, don't tell'' Lucy była bohaterką budowaną na tanich dialogach, a Rebecca w tym czasie działała, co czyni ją lepiej rozpisaną postacią.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@100x Beciak, który został wykorzystany przez Lucy do jej własnych celów. Dobry chłopak nie żyje, a ona zaraz o nim zapomni będącej na karuzeli bogatych chadöw na księżycu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Obejrzałem Edgerunners i jest bardzo spoko, przyjemnie się oglądało, fajnie zrobiona akcja, fajne wzruszające romansidło. Mój problem z serialem jest typowy dla wielu innych rzeczy science fiction jakie sobie oceniam, czyli generalnie szukam w fantastyce naukowej głównie nauki, jakichś nowych oryginalnych konceptów, które rozwalą mi mózg, przemyśleń filozoficznych typowych dla klasyki gatunku itd. Gdyby wszczepy zastąpić czymś innym to fabuła Edgerunners mogłaby się rozegrać w dowolnym innym uniwersum, podobnie było z Cyberpunkiem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To było dobre... Takie jak powinno być, szybkie, cyberpunkowe, dołujące.

Będzie drugi sezon tego, czy to już zamknięta historia?


#edgerunners
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach