U bram nieba stoi kolejka. Piotr mówi:
- kto pomagał większej ilości osób wejdzie pierwszy.
Na to facet:
- ja całą swoją rodzinę utrzymywałem z mojej pensji!
Drugi:
- ja i swoją i jeszcze rodzinę żony z mojej pensji utrzymywałem.
- kto pomagał większej ilości osób wejdzie pierwszy.
Na to facet:
- ja całą swoją rodzinę utrzymywałem z mojej pensji!
Drugi:
- ja i swoją i jeszcze rodzinę żony z mojej pensji utrzymywałem.




- Cześć słoniu, co jesz?
- Trawę.
- A dlaczego ta trawa jest brązowa?
- Bo jem ją po raz drugi