"W trzecim odcinku Winnych Pogaduchów dowiemy się od Macieja Sokołowskiego, wicemistrza Polski Sommelierów, jaka była jego droga do zawodu, co sądzi o Vivino, czy przygotowania do mistrzostw rujnują jego życie osobiste oraz doszkolimy się z zasad łączenia wina z potrawami. Zdegustujemy i ocenimy też dwa wina do trzech dych."
Hej, robimy postępy - tym razem już tylko 80 minut materiału :D Dla zabieganych tradycyjnie podajemy rozpiskę czasową, choć zachęcamy was do przebrnięcia przez całość :)
Podcastu
źródło: comment_PmnV9WPsovVI9K47AwRiu9ZYSztyMv5G.jpg
Pobierz











Tylko czy Gruzję można w zasadzie nazwać peryferiami Europy? Geograficznie – tak, ci, co nie uważali na lekcjach mogą mieć nawet kłopot ze wskazaniem jej na mapie. Winiarsko? Ciężko nie zauważyć, że wina gruzińskie nie mają takiej renomy jak francuskie czy włoskie, nie spotyka się ich w kartach drogich restauracji. Ale jest też druga strona medalu…
Mimo fizycznej odległości Gruzja to kraj szczególnie dla nas bliski – zarówno ze względu na zaszłości polityczne, wakacyjne gusta i po prostu zwykłą, szczerą sympatię do tego Państwa. Czy znacie kogoś, kto przyjechał z Gruzji niezadowolony? My nie. Za to hurtowo przekazywane są opowieści o pięknych krajobrazach, życzliwych ludziach, niskich cenach, pysznej kuchni i dobrym winie. Bo co jak co, ale w robieniu wina Gruzini mają doświadczenie…
Czy
źródło: comment_1581067273ZHFF5WpjlCqCMUr8xCQdwb.jpg
Pobierzpolecam brandy Ararat, porównywalna jakość do najlepszych francuskich koniaków
Gruzja obecnie jest sympatyczna, mało kwasowa, idealna na prezenty, konfiturowa, łatwo pijalna, może to wynika z narzuconego Gruzinom stylu produkcji wina przez ZSRR na import do wschodniego bloku, ale klasyczne wina z kwewri mogą bardzo zaskoczyć, zwłaszcza białe, trzeba próbować!