#dota2

przed chwilą grałem cm

jezu, nienawidzę polaków!!!

nasz team: enigma(las), clockwerk(solo off), alch, rubick, ta

ich: ls, rylai, weaver, magnus, shadow shaman

wszystko wyglądało idealne

alch z mjollnirem i ta z pasywką mają obszarowe obrażenia

można lać wszystkich naraz w dziurze........

ALE NIE

alchemist i rubick przegrali linię z..... WEAVEREM

oboje mają disable...

ale oczywiście dali się zabić......

alchemist budował vanguarda.................

nie mówię nawet o rubicku, który farmił

SAMEMU

był 5
http://dotabuff.com/matches/285100022

Granie z polaczkami, wziąłem maginę i zaklepałem topa, typ wziął traxe a gość co zaklepał mida wziął propheta. Traxa #!$%@?ła mnie z topa "bo mam blinka" i skończyłem na dole z centem który napisał że on farmi. Ja #!$%@? ciśnienie mi tak skończyło, gramy przeciwko 5 carry team, a oni hardest carry #!$%@? farmić nie dadzą, skończyłem bez lvli bez itemów, w 20minucie 40csa jak jakiś spport (tak, kupiłem kurczaka/wardy)

No
@tajek: W ogóle zawsze mnie denerwuję jak ktoś wymyśla sobie linie 2 razy melee, bo wystarczy najczęściej jeden ranged i jest nędza. No chyba, że będzie tam jakiś Axe, DK czy BS. No i to pickowanie "drow dobry pubstomper, łatwo sie gra to biere" nawet jak już 4 carrych jest. No między innymi dlatego właśnie supportami gram, bo gra z supportem wygląda znacznie lepiej :P W ogóle tak patrząć na wrogi
@fenomenalnie_miotam: Tam doedytowałem, dokładnej nie pamiętam, w całej grze tylko raz był zabity Roshan, a to było zaraz po tym wydarzeniu. Na pewno było to po 20 minucie i raczej 40stą. Po prostu wziąć sobie najszybszą prędkość przewijania i patrzeć kiedy Roshan padnie, więcej niestety nie podpowiem