Jako stulejarz nie mogę się zgodzić, żeby chodzenie na dziwki było dobrym startem. Byłem z 15 razy. Zawsze po wyjściu mózg mi podpowiadał: "jesteś gównem, skoro to twój jedyny sposób na kontakt z różowymi".
Jeśli ktoś musi za wszelką cenę zaruchać, to droga wolna, ale to niczego nie zmienia, nadal jest się s---------ą, z tym że taką z lżejszym portfelem
  • Odpowiedz
@mirkobogdan: Ćwiczyć. Uczyć się na błedach. Wielokrotnie pisałem to już w wielu wpisach: idziesz na ulice, do galerii, podchodzisz do kobiet i zagadujesz, rozmawiasz na jakiś temat (tylko absolutnie nie podryw!) , kończysz rozmowę i spadasz. Nic od niej nie chcesz, żadnego nr tel, żadnego podrywu nic. Tylko pogadasz i spadasz. W ten sposób poćwiczysz rozmowy bo nie będziesz zestresowany (nie interesuje Ci czy da Ci numer czy Ci go
  • Odpowiedz
@Pawlikowski-33: sam też go szanowałem i był po części moją inspiracją, zaczął rewolucje stulejarską. Ale teraz nas zdradził i rewolucja musi zjeść własne dziecko, nie możemy słuchać kogoś kto robi pajacerke przed jakąś różową, sam powtarza by nie zagadywać.
  • Odpowiedz
@Tiestowiron: ale nie wystawia swoich ogłoszeń w internecie, i nie idzie do kibla z każdym kto się do niej odezwie - to ona wybiera. A Ty idziesz na k---ę, zapłacisz jej 200zł, bzykniesz i wielki wygryw życia XD - chwalisz się swoim przegrywem imo.
  • Odpowiedz
@termos43: a za ciebie wypadek komunikacyjny, bo wychodzisz z domu ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ludzie gurwa, czemu tak przeszacowujecie prawdopodobieństwo zdarzeń rzadkich XD Tak, każdy kto jedzie windą umiera, bo winda spada, a każdy kto wychodzi z domu po 22 jest gwałcony i zabijany ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz