@KurtGodel: brrr, przypomina mi to plądrofoniczne poczynania Caretakera, tylko zamiast starych jazzowych sampli, tutaj słyszę trochę fusion i pop/surf-rocka lat 80. Lekko przerażające, trochę zaskakujące, mocno intrygujące...
Z tym Zwierciadłem Tarkowskiego to w punkt, faktycznie brzmi to wszystko jak tło radzieckiego filmu o buntującecj się młodzieży gdzieś w przedmieściach Moskwy. Mam w głowie taką scenę, że zamiast "Hereos" Bowiego, autorzy "Dziecy z dworca Zoo", równie dobrze mogliby użyć tego kawałka
  • Odpowiedz
  • 2
@Chodtok lubię Slowdive, a 3/5 to wbrew pozorom u mnie w miarę wysoka ocena, ale nie ukrywam, że nawet w okresie kiedy mój gust kiełkował, nie potrafiłem na dłużej się "zawiesić" w ich muzyce - zbyt dużo atmosfery, za mało treści - o tak bym to ujął

  • Odpowiedz
@KurtGodel: Opis miażdży :D

Fakt Inspector Norse ma w sobie coś magicznego. Pamiętam, że uwielbiam go od pierwszego odsłuchu. Niezwykle charakterystyczny kawałek. Ma też fajny klip tylko troszkę irytuje w nim gadanie Todda (chyba?) i nie jest to dobre przy głośnym słuchaniu.

Zwróciłem uwagę na te ostatnie 40 sekund. Faktycznie, dzięki jak w starym filmie lub kreskówce podczas lądowania ufo :D
  • Odpowiedz
  • 1
@zdanewicz powiem Ci, że te 6 lat temu, jak album w końcu wyszedł, to pamiętam spore poruszenie w sieci, a reakcje były naprawdę różne. Dużo osób nawet nie chciało uwierzyć, że to faktycznie ich album(na /mu/ krążyły co jakiś czas fejki, posklejane z mało znanych kawałków wyrwanych z odmetow bandcampa), Shields i zespół nawet specjalnie nie akcentowali faktu wydania, tak jakby chcieli zupełnie odebrać powagę sytuacji. Ale rzeczywiście, jak dekada dociera
  • Odpowiedz
@KurtGodel: muszę do niego wrócić, kojarzy mi się właśnie z porą zimową, nie pamiętam dokładnie w którym miesiącu wyszedł ale na pewno w okresie zimowo-świątecznym pierwszy raz go słuchałem i z tym mam najlepsze skojarzenia
  • Odpowiedz
najbliższym sercu i jednocześnie najlepszym wydaje się być wydane w 2014 roku Frostbite. uroczo ckliwa wypowiedź niepoprawnej marzycielki, w dream-trance'owym klimacie


@KurtGodel: Większość z tego to trochę nie moje klimaty, ale pamiętam że podobał mi się odstający stylistycznie od reszty utworów Second Life, to chyba najlepszy popowy drum'n'bass czy tam liquid funk jaki słyszałem
Foresight - > najbliższym sercu i jednocześnie najlepszym wydaje się być wydane w 201...
  • Odpowiedz