Trzy tygodnie detosku zakończone ponad 12 godzinnymi przygodami i wycieńczeniem organizmu. Niczego nie żałuję. xD
Złamałem swoje zasady i zjadłem torbę mefki, nie uznaje tego gówna, a już na pewno nie w takich ilościach. Na szczęście żyję i nie mam wielkiej zwały, ale czuję że przepaliłem sobie styki. Mam dziury w pamięci i mały mętlik w głowie.
Tyle wspaniałych osób poznałem tej nocy, że chyba jednak nabrałem wiary w ludzkość. Ludzie tak
Złamałem swoje zasady i zjadłem torbę mefki, nie uznaje tego gówna, a już na pewno nie w takich ilościach. Na szczęście żyję i nie mam wielkiej zwały, ale czuję że przepaliłem sobie styki. Mam dziury w pamięci i mały mętlik w głowie.
Tyle wspaniałych osób poznałem tej nocy, że chyba jednak nabrałem wiary w ludzkość. Ludzie tak












Otóż będąc w klubie, co jakiś czas chodziłem z koleszkami do toalety na kreskę. Samo wciąganie w takim miejscu jest niehigieniczne, ale mniejsza o to. W ciasnej kabinie, kolega kruszył moją kartą kryształ. Tak się niefartownie złożyło, że karta spadła mu na podłogę, która oczywiście była cała w moczu a nawet fekaliach. Oczywiście się w-------m, kolega podniósł kartę, przetarł ją o swoje spodnie