Ponad miesiąc minął, a nadal nie wiem jak mają na imię moi współlokatorzy, mimo że przecież codziennie ich widzę.
Dzisiaj dopiero odkryłem że mamy w bloku zsyp na śmieci... jak coś wynosiłem to w-----------m przed blok koło małych śmietniczków.
Nie chce mi się robić obiadów i kolacji, więc zazwyczaj w--------m chleb z dżemem i czokoszoki. W moim pokoju nie mam łóżka, zamiast tego na podłodze leży stary brudny materac. Prześcieradło w nocy samo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trudne będzie wasze wspólne życie, Władysław zmienny jest, raz Cie wspomoże, ubrany w inny strój doprowadzi do łez ;( za dużo złych anonow chce zmienić tego porządnego chłopa ;( a on taki wrażliwy i uczynny
  • Odpowiedz
Aha, i tak w ogóle to normalnie nie znam się jakoś specjalnie na ziołach. Nie wiem czy to naprawdę był ostrokrzew i czy jest na nerki, nie wiem też czy dziurawiec rośnie w czerwcu ani w sumie jak wygląda xDDDD
  • Odpowiedz
Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tak lajtowe zejście. Jestem stabilny emocjonalnie, odczuwam minimalny żal do siebie i ogólnie naprawdę nie jest źle! A zjadłem nieco więcej jak jedną pake.
Ciepła kąpiel i barbituran dodatkowo mnie uspokoiły. Jeszcze bym wrzucił w siebie jakieś psychotropy i spróbował iść spać, ale po tym barbi zrobiło mi się trochę niedobrze a nie chcę trafić na toksykologie. Nie wiem kiedy to odeśpię a jutro grafik mam dość
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robert5502: opis trochę w stylu zbuntowanego piętnastolatka. W jaki sposób KK ma okupować Polskę? Jaką siłą militarną dysponuje? Przecież wszystkie karty są/były w rękach polskich rządów. To od naszych rządzących zależą ramy funkcjonowania KK i innych związków wyznaniowych.
Zasadnicza działalność Kościoła, czyli nauczanie i akcje charytatywne, nie jest niczym złym.
#gimboateizm #shitwykopsays
  • Odpowiedz
Co za wspaniały poranek na melinie. Spanie od 20 do 10 w ubraniach na brudnym materacu leżącym na podłodze, będąc przykrytym kocami i prześcieradłem. Dookoła bielizna, ubrania i śmieci porozrzucane na podłodze. Na półkach miski po jedzeniu, puste butelki, puszki i blistry po lekach. Na biurku to samo, ale dodatkowo jeszcze papier od krwi.
K---a, to jest życie.
Teraz siedzę sobie w kurtce, bo grzejniki nie grzeją, a za oknami wielki smok.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach