Colin Stetson - Lord I Just Can't Keep From Crying

Jedno z największych zaskoczeń muzycznych 2011 roku. Szczególny artysta, szczególny album, szczególna metoda realizacji dźwięku i w końcu wspaniała kompozycja całości.

Colin Stetson to niezwykle utalentowany saksofonista. Od innych muzyków odróżnia go jednak to, że jego specjalnością jest gra na saksofonie basowym. Wygląda to dość egzotycznie, a jeśli dodamy, że Stetson nagrał po dziś dzień trzy albumy solowe, możemy się srogo zdziwić. Ale jak
krejdd - Colin Stetson - Lord I Just Can't Keep From Crying



Jedno z największych z...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wreszcie znalazłem swoje miejsce w #jazz i jak dla mnie też #chillout

Po soundtracku z Twin Peaks szukałem czegoś bardzo podobnego, no i dokopałem się do Bohren & der Club of Gore.

Przesłuchałem płyty i jestem pod ogromnym wrażeniem, a jako człowiekowi któremu zawsze mało, mam więc prośbę, poleciłby ktoś coś podobnego do Bohren, czy #darkjazz?
M.....2 - Wreszcie znalazłem swoje miejsce w #jazz i jak dla mnie też #chillout

Po s...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@radudzik: a no to jak Coil wcześniej nie słuchałeś to w ogóle polecam ten duet, sporo dobrego dla muzyki zrobili i zainspirowali rzesze młodszych muzyków. Time Machines to side-project utrzymany w klimacie drone/dark ambient a samo Coil jest bardziej industrialowo-elektroniczne (czasami bardziej w kierunku dark ambientu, czasami bardziej w stronę techno), każdy album to potęga więc nawet nie wiem co polecić jako pierwsze, chyba warto zacząć od The Ape of
  • Odpowiedz