Kilka dni temu mignęła mi na YT długa rozmowa Sykulina z Napierałą. Muszę przyznać, że dawno nie byłem do tego stopnia zniesmaczony. Rozumiem wolność słowa itd., no ale zapraszanie i próba dyskusji na równi z takim pseudonaukowcem, partaczem, akademickim nieudacznikiem i antypolskim kłamcą, który w dodatku ma wschodnie ciągoty i jest po stronie wrogów Polski, tylko legitymizuje i uwiarygadnia głoszone przez niego obiektywnie szkodliwe poglądy.
Tym razem Sykulski grubo przegiął.
#napierala
Tym razem Sykulski grubo przegiął.
#napierala


















Jak tam stosunki bydlaka z pełzającą przed żymskimi barbarzyńcami atrapą człowieka, niejakim Michałem Walikońskim? Wojna? Zawieszenie broni? A może wrócili do wzajemnego wyjadania sobie sera spod napletków?