• 0
@hokejowy ciężko znaleźć kogoś kto nie ma znajomego pracującego w Comarchu :) przynajmniej w kraku.oby takich więcej , ale u nas raczej jest tendencja do równania w dół aniżeli do góry i złe to się objawia bo jak ktoś ma za dużo to mu trzeba zabrać żeby miał tyle co reszta a przynajmniej wyśmiewać i robić po górkę. Przerabiane to było całkiem niedawno w żużlu gdzie właśnie tak pozbyto się pana
  • Odpowiedz
@4d1n: Fajnie byłoby coś z Czechów, Słowacji - wtedy pojechałoby się na piękny wyjazd! A tak w ogóle, to jeszcze trzeba wygrać mecz, także bez zapeszania.
  • Odpowiedz
@mountaineer: możesz spróbować w którejś z uliczek w okolicy stadionu, często da się tam wcisnąć :)

Aczkolwiek w tym przypadku musisz liczyć się z prawdopodobnymi korkami przy wyjeździe.
  • Odpowiedz