@Rapidos: Mam to samo jeśli chodzi o trance, ze wszystkich gatunków jakie znam to właśnie ten gatunek najbardziej jest podatny na tzw. 'kotwice emocjonalne/wspomnieniowe' i jak usłyszysz jakiś kawałek w dobrym momencie życia, to potem po wielu latach kojarzy się tylko i wyłącznie z sentymentami do czegoś. :)
To, że nikt tu jeszcze nie zarzucił prawilnej wersji Children od Roberta Milesa dziwi motzno, ale uznając, że każdy zna ten utwór na tyle dobrze, że jest go w stanie zagrać we własnej głowie, zarzucam równie prawilną interpretację Tiltów :)