Generalnie Cornell już na pierwszej solowej przysmędził tak, że odrobił całe dziesięć lat delikatnego omijania Ważnej Roli Smędzenia W Grandżu, ale i "Carry on" potrafi człowieka miejscami zmęczyć (paradoks: to są bardzo dobre piosenki, to jest zestaw samych singli, ale kurde - nie da się, nie da się w jednym pojęciu) #muzyka #chriscornell #chriscornellmemorial
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie się dowiedziałem o śmierci Chrisa Cornella. Pamiętam, jak słuchałem tej piosenki mając te 18 lat czy coś. Dokładnie pamiętam okoliczności, w jakich słuchałem jej w kółko. Pierwszy poważny zawód miłosny w moim życiu. Dotychczas właśnie z tym mi się kojarzyła ta piosenka, ten zespół i ten głos. Trochę szkoda, że teraz dodatkowo będzie mi się kojarzyć z tym, że wokalisty już nie ma.

#muzyka #rock #audioslave
cdwdj - Właśnie się dowiedziałem o śmierci Chrisa Cornella. Pamiętam, jak słuchałem t...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eh, dożyliśmy chyba tych słynnych "ciekawych czasów". A na pewno ciekawych względem tego, że z czasem niestety odchodzi z tego świata coraz więcej osób, które wpłynęły w pewien sposóbna nasze gusta i spostrzeganie świata. Czy to Chris czy Bowie, Lemmy, Prince i inni.

Z pewnością mogę powiedzieć, że na moje wpłynął Chris i Soundgarden. Pamiętam, jak w gimbie i zacząłem interesować się w ogóle muzyką, zaraz zacząłem katować Alicję i zarazem zacząłem poznawać
p.....o - Eh, dożyliśmy chyba tych słynnych "ciekawych czasów". A na pewno ciekawych ...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BellaCwir: tak naprawdę Pearl Jam, Nirvana, Alice in Chains i Soundgarden to 4 kompletnie różne kapele, które łączy jedynie Seattle, a grunge powinien być traktowany jako zjawisko, a nie gatunek muzyczny. Hall of Fame dla Chrisa i Soundgarden to mus.
  • Odpowiedz
Dodam coś również, choć chyba bardziej na pamiątkę dla samej siebie (bo i kto to czyta).

Chyba tylko ze 2-3 śmierci muzyków wstrząsnęły mną równie mocno, co śmierć Chrisa Cornella. Muzyka Soundgarden ukształtowała mój młody jeszcze gust muzyczny - świetny, dość specyficzny jak na grunge i troszkę czasem niedoceniany zespół. Biedni sąsiedzi musieli słuchać moich prób naśladowania "Beyond the Wheel" (udanych niestety dopiero po kilku miesiącach). Audioslave też zajmowało sporo miejsca w moim
C.....e - Dodam coś również, choć chyba bardziej na pamiątkę dla samej siebie (bo i k...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Constantine o kufa ale mnie teraz zastrzelilas,nie wiedziałem,jakoś nic o tym media nie mówiły?nic nie słyszałem,ja prdl!też ich sluchalem(,)przecież on był taki normalny koleszka,przynajmniej na takiego wyglądał,wyglądał na człowieka szczęśliwego i spełnionego,zupełnie nie rozumiem tej śmierci ,to nie jakiś fake?aż nie mogę uwierzyć,ale sprawdzałem w internetach i rzeczywiście jak wpisuje Chris cornell to nic innego mi nie wyskakuje tylko ten temat
  • Odpowiedz