Ech, w końcu się trochę pozbierałem, napiszę coś od siebie. Wiem, że jestem tu kompletnym nonamem, ale muszę wylać z siebie trochę rzeczy.
Początek roku 2009, do jednej z gazet, którą czytali rodzice piętnastoletniego wówczas WszystkoPozajmowane, dołączona była gra FlatOut 2. Ot, taka sobie wyścigówka, ale nawet dość wciągająca. Nie można powiedzieć, że mocną stroną tej gry była muzyka (Nickelback, Papa Roach i inne tego typu twory), ale i tak pozostanę jej
W.....e - Ech, w końcu się trochę pozbierałem, napiszę coś od siebie. Wiem, że jestem...
szkoda kolegi głos nie do #!$%@? . i do tego samobójstwo . jestem ciekaw jak to się dzieje . gościu ma tonę hajsu ,gra zajebistą muzykę , jezdzi po świecie a tu nagle do widzenia wieszam się w kiblu . przed chwilą rozwijałem szaloną prędkość rowerową przy tym
#chriscornell #muzyka #rock
7thchamber - szkoda kolegi głos nie do #!$%@? . i do tego samobójstwo . jestem ciekaw...
Temple of The Dog - Say Hello to Heaven
#muzykawolfika #muzyka #grunge #soundgarden #pearljam #templeofthedog #chriscornell #rock

No więc straciliśmy kolejny wspaniały "dotyk Boży", talent, iskrę, która swoim głosem rozjaśniała ciemne zakamarki codzienności i człowieczeństwa.
Wiem, że dla większości wykopków, kiedy umiera znany artysta, taki moment nic nie znaczy - wręcz przeciwnie, wypisują komentarze, że "znowu jakiś muzyk odpadł". Ale jest też wśród nas rzesza ludzi, dla których muzyka, riffy i piękne
tomwolf - Temple of The Dog - Say Hello to Heaven
#muzykawolfika #muzyka #grunge #so...
@tomwolf: Nie mogło zabraknąć dzisiaj tego kawałka...serce się kraja, nigdy już się nie dowiemy czemu facet się powiesił :c kawał porządnego artysty, dawno żadna śmierć znanej osoby mnie tak nie zasmuciła.
  • Odpowiedz
@tomwolf: Kiedy umiera artysta, którego muzyka była z Tobą od dzieciaka, przy którego twórczości dorastałeś, a później wciąż do niej wracałeś, to możesz poczuć się, jakby z tego świata odeszła cząstka Ciebie. Przynajmniej ja się tak dzisiaj czuję... i wiem, że wielu moich znajomych ma podobne odczucia.
  • Odpowiedz
Od kilku minut jestem cały zdruzgotany i cały się trzęsę... to brzmi jak zły sen... koszmar... Jeszcze dzisiaj rano nuciłem sobie "Fell on black days". To niesprawiedliwe... Nie pamiętam, kiedy czyjaś śmierć mną tak wstrząsnęła...
#chriscornell żegnaj mistrzu...
@syntezjusz: a wiesz o tym, że to największe gówno jakie w życiu popełnił? W sensie - współpraca z Timbalandem? Sam Cornell przepraszał później fanów i kajał się za sprowadzenie swojej twórczości do tego czegoś :)
  • Odpowiedz
Im starszy jestem, tym bardziej mnie bierze każda kolejna taka śmierć.

Odchodzą i będą odchodzić po kolei moi dawni herosi, autorzy soundtracku mojego życia. Nawet nie muszę być wielkim fanem takiego Cornella, wystarczy że zachwycałem się Temple Of The Dog, Audioslave czy oczywiście Soundgarden, był czas że każdy z tych zespołów, każda z ich płyt były u mnie na regularnej playliście. Odszedł następny z wielkich, jeden z ojców muzyki, na której się
jamtojest - Im starszy jestem, tym bardziej mnie bierze każda kolejna taka śmierć.

...
  • Odpowiedz