Mireczki co się odwaliło! Jechałem sobie szosą, spokojnie i o dziwo na trzeźwo (3 piwa zrobione) nagle jak najechałem na kamień to myślałem że zobaczę stwórcę. Kamień poleciał idealnie w stronę rury podsiodłowej, zatrzymał się na koszyku od bidonu. Cudem na szczęście nic mi się nie stało, lekko noga obdrapana (jeśli będą chętni wstawię zdjęcie). Nie polecam koszyków z Decathlona. Chyba się obrażę na ten sklep.
#rower #szosa
#rower #szosa














