• 2
@Iperyt beczkownia jest w oddzielnym budynku. No i zasada: co tam wejdzie to już zostaje, nawet śrubokręt. Tylko ja wracam ale po beczkowni tego samego dnia już tylko do biura.
  • Odpowiedz
@xxx2013:

niby czuć nutkę kawy, ale nic po za tym. Jakieś takie wygazowane. Trefny egzemplarz?

Nie. Guinness (a może raczej jego najbardziej popularne wersja) jest powszechnie znany z wodnistości. Nie ma się co spodziewać ciała, czy wielowymiarowości z 10 ekstraktu. Hype na Guinnessa to głównie to gazowanie azotem + marketing i nic poza tym. Z butelki pewnie będzie właśnie wygazowane, bo bez azotu. Zostaje już tylko marketing (autosugestia).
  • Odpowiedz
Nie. Guinness (a może raczej jego najbardziej popularne wersja) jest powszechnie znany z wodnistości.


@brass: Co masz na myśli pisząc o wodnistości? Powyższy egzemplarz wypada tragicznie przy klasycznym guinessie. Aż tak, jest wygazowany, że boję się, że trafiłem na lewy egzemplarz. Choć z drugiej strony, ostatnio piłem jakiegoś innego lokalnego hipsterskiego stouta i był identycznie wygazowany.
  • Odpowiedz
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@KasajacePazuryZbika @bartol_wwa O dziwo dobrze. Pomijając fakt, że korek wyciągaliśmy na trzy raty (bo się rozlatywał), po wyczyszczeniu wnętrza szyjki, przelaniu z użyciem koszyka do dekantatora i dekantacji, było całkiem dobre. Kompletny brak wysycenia, smak starego lambika, standardowe aromaty, no ale już te cięższe bez świeżosci, winne wchodzące w czerwone owoce. W smaku delikatnie ściągające i łagodnie kwaśne, trochę "korkowe" i podobnie winne. Nie jest to jakiś szałowy lambik, całkiem
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Prox wiesz mam ziomka, który zawsze Szarka chciał, od kiedy do niego wpadłem. Po tym jak zapoznałem go z tym piwem. Ale po paru latach sam mi go chciał kupić, i powiedział: ile??? Wtedy się dowiedział, placze ale mi kupuję teraz. Każdego da się przechcić na krafty.
  • Odpowiedz