@cheeseandonion: Duane Allman... wybitny człowiek i jeszcze bardziej wybitny gitarzysta. Loan me a dime było jednym z pierwszych znaczących nagrań Duane'a, zwanego także Skydog. Nagrywał to w Macon dla znanego producenta (który zaczynał jako radiowy DJ popularyzujący czarną muzykę). I to właśnie wtedy zauważyli go ci "najwięksi", włącznie z Claptonem. To musiały być piękne czasy :-)
  • Odpowiedz
@cheeseandonion: Cieszy coraz częstszy powrót tary do amerykańskiej muzyki. Mówiąc ogólnie - cieszy powrót starych brzmień i ten trend do grania tak, jak grało się kiedyś. Tylko trochę kuje w uszy, że nie ma tutaj Jugera, czyli pana z dzbanem, który robi za bas :-)
  • Odpowiedz
@zordziu: Al Kooper, człowiek znany chyba najbardziej z tego, że udało mu się zebrać zespół Lynyrd Skynyrd, wydać im płytę i wypromować cały zespół w tamtych latach, czyli kiedy powstawał Blood, Sweat & Tears musiał być bardzo wkurzony... Bo pierwsza płyta BS&T była niezwykle chłodno przyjęta zarówno przez krytykę, jak i słuchaczy, przez co inni muzycy wykopali Koopera z zespołu. Tradycja jazz-rocka nie była wtedy zbytnio popularna, dziś na szczęście
  • Odpowiedz