@The_Kleks
Właśnie przescrollowałem niżej i widzę, że już wpadłeś na to wcześniej. Długo zastanawiałem się nad najtrafniejszym tłumaczeniem. Niekonienicze słowo w słowo, ale takim oddającym klimat. Takie jak ktwoje też mi chodziło po głowie :)
  • Odpowiedz
@MarianAlkoholik: Big Lebowski bardzo polecam. IMO to jedna z lepszych komedii. Lekka, a jednocześnie nie obrażająca widza debilnym dowcipem. Dodatkowo świetny klimat i genialne dialogi/monologi bohaterów (niektóre traktowane nawet jako kultowe).

Ale:

  • Odpowiedz
@kamilek98PL: Właśnie to było w tym wszystkim najzabawniejsze, że nie :) cudowny koncert Ride (Gardener z jazgoczącą solówką pod koniec koncertu zwijał się jakby znów miał dwadzieścia kilka lat), Run the Jewels (szaleństwo pod sceną, nabawiłam się paru kontuzji), Dillingersi (kocham ich za energię), Patti Smith i Xiu Xiu zmiażdżyli, Decapitated (chcieć ich zobaczyć to jedno, a tłuc się na metalowy fest to drugie, szaleliśmy pod sceną - kolejne kontuzje
  • Odpowiedz
@casualmaniac: Spróbuj jeszcze zahaczyć Colours of Ostrava, myśle, że dobrze będziesz się bawił.
Lineup to ocena indywidualna... ale imo lepsi festiwalowicze, lepsze zaplecze techniczne, lepszy teren i lepsza atmosfera - mniej hipsterki i mimo, że z piwem można było chodzić prawie wszędzie to nie było syfu czy dziwnych akcji pod scenami.
Mniej spiny, mniej brzydkich dziewcząt, większy przekrój ludzi, od niemowlaków po 90 latków.
Off jest tak zajebiście alternatywny, że
  • Odpowiedz
Życiówka Jeffa Bridgesa, to na pewno.

@alczas1: Ale przecież dałeś plakat do Big Lebowski a nie Prawdziwego Męstwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz