Dziś w #beyonddisaster będą 2 słowa o VR (taki #vrdisaster). Od piątkowego wieczora jestem (nie)szczęsliwym posiadaczem (zobaczy się ;) ustrojstwa pod nazwą Pico 4. Jest to pierwszy czepek rzeczywistości wirtualnej który miałem na głowie dłużej więc nie jestem znawcą żadną miarą.
Na początek dobre rzeczy:
* nawet z moimi popsutymi oczami widzę efekt stereoskopowy. Jest to już samo w sobie wielkim plusem optyki typu pancake. Nie jeden mikroskop czy
Na początek dobre rzeczy:
* nawet z moimi popsutymi oczami widzę efekt stereoskopowy. Jest to już samo w sobie wielkim plusem optyki typu pancake. Nie jeden mikroskop czy



















I pico i quest to ten sam procesor. Dekodowanie video w max jakości to 20ms latencji z którą nic nie zrobisz, dodaj sieć, komputer i robi się 35-40. Mi to nie robi problemu. Gram sobie w to całe synth raiders i