Joanna Karpowicz o Anubisie:

Anubis, mój przyjaciel pomaga mi okiełznać lęki. Na płótnach pojawia się w różnych rolach i kontekstach. Pewnego dnia będzie moim litościwym i czułym opiekunem, ale dziś jeszcze pije kawę w małym bistro na rogu. Pracuje w recepcji hotelu, oczekując cierpliwie na przybycie nocnych gości. Ogląda film w kinie, jedząc popcorn. Wiosłuje w łodzi, przewożąc pasażerów na drugi brzeg. Towarzyszy palaczowi w przerwie na fajkę. Ciągle w ruchu, stale
panidoktorodarszeniku - Joanna Karpowicz o Anubisie:

 Anubis, mój przyjaciel pomaga...

źródło: comment_1599243216OtQKui5ciiTngJK7VTu2q9.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Ten dziwny urok kolorowych plamek liści... Jest jednak coś w urodzie polskiej jesieni, że najpiękniejsze obrazy tej twarzy roku malowali nie Flamandowie, nie Włosi, nie Anglicy, nie Rosjanie – a właśnie Polacy. Gierymski, Podkowiński, Chełmoński, Gerson, Pankiewicz, Sidorowicz, Malecki. To chyba coś związanego z charakterem narodowym: zawsze to poczucie piękna chwili i świadomość, że zaraz nastąpi coś gorszego – konieczność walki i przeczucie klęski... Może dlatego tak ślicznie malują Polacy kwiaty i
O.....k - > Ten dziwny urok kolorowych plamek liści... Jest jednak coś w urodzie pols...
  • Odpowiedz