206392-50=206342 Nie wiem czemu 1/4 trasy strava dał po prostej więc sobie zaokrągliłem do 50 bo pewnie i tak więcej przejechałem. Ogółem apka trochę lipna podobnie jak endomondo. I coś ze skryptem też nawala. Chyba nie polecam ( ͡° ʖ̯ ͡°) #rowerowyrownik #50km
Obiecałem sobie stopniowo wydłużać przejeżdżane dystanse i dzisiaj w końcu nadarzyła się okazja. Pierwsze ponad #50km w tym sezonie i drugie w życiu (pierwsze 2 lata temu ). Nogi trochę bolą, ale nie ma tragedii. Ogólnie całą drogę jechało się dosyć ciężko, wiatr, wiatr i jeszcze raz wiatr, ale z tempa jestem i tak zadowolony :)
@niepoprawny_pesymista: haha, oczywiście, że brnęłam dalej :D Potem było jeszcze gorzej, okazało się, że w okolicy jest jakaś kopalnia piachu... Ogólnie z 50% trasy szutry i pola, chyba po pijaku rysowałam tę ścieżkę :D
@edicsson: Zawróciłaś na tym błocie czy brnęłaś dalej? Kiedyś się naciąłem i zamiast dać sobie spokój i zawrócić po 100 metrach, to męczyłem się przez jakieś 4,5 km w błocie :D
Pierwszy i od razu udany atak na #50km (otaguję se, a co ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Przejażdżka nad zaporę w Łące i powrót przez Pszczynę z rundką po Goczałkowicach, coby trochę kilometrów wpadło. Tempo spokojniejsze, ale w zamian zrobiłem znacznie mniej postojów.
Pogoda kiepska się zapowiada, więc pewnie przez weekend już nie pojeżdżę, ale cel spełniony -
Pierwsze #50km z @Inax :D Białystok>Ogrodniczki>Supraśl Sporo podjazdów, później po żwirowni pokręciliśmy się, do Supraśla i z powrotem do Białego. W mieście jeszcze trochę dokręciliśmy ale warto było. Łapcie trochę fotek http://imgur.com/a/o4qFF :D
3x10 praca dom 22 za spacer z psem i od razu po spacerze na zakupy 8 po lesie a sporym błocie I dzisiejszy wypad ze znajomym. Dobra pogada, pierwsze #50km w tym roku.
Sobota 29.08.2015. Trasa Reda - Hel. Pierwszy dzień dwudniowej wycieczki. Do Redy dostaliśmy się z niebieskim SKM'ką i koło 8:00 wyruszyliśmy w rowerową trasę. Ładna pogoda, ładna trasa, happy hour w knajpce w Chałupach i energetyzujący naleśnik plus kawa za jedyną dyszkę. O 13:45 byliśmy na miejscu, a samej jazdy wyszło 4h. Na średnio więc 17,75km/h. Szału nie ma, ale ja w rowerowego cyborga dopiero się